Kroniki Amberu, czyli o prawdopodobnie najgorszym imieniu dla głównego bohatera

Kroniki Amberu zaczęłam czytać w drodze do domu rodzinnego, między mężczyzną z ogromną torbą na kolanach a dzieciakiem w wieku 11 lat w bluzie z napisem „Żołnierze wyklęci”. Doborowe towarzystwo. Z początku zaczęłam się przy lekturze krzywić. Miała być fantastyka, a tu jakiś szpital, czasy współczesne, główny bohater ma amnezję i zdumiewające właściwości dochodzenia do siebie w … Czytaj dalej

Alienista, czyli dlaczego ostatnio się nie wysypiałam.

Ci którzy mnie znają i czytają moje recenzje wiedzą, że choć lubię kryminały to niespecjalnie się do takich powieści przywiązuję, traktując je jako tzw. jednorazówki. Z zasady powieści detektywistycznych (i im podobnych) nie kupuję, ponieważ nie zdarzyło mi się, żebym kiedykolwiek do takiej lektury wróciła, nawet po wielu latach. Sądzę jednak, że w przypadku Alienisty … Czytaj dalej

Przygody Alicji w Krainie Czarów, czyli o książce zupełnie nie dla dzieci

Zanim zaczniemy, dwie kwestie techniczne: Tłumaczenie tytułu: na dobrą sprawę, to w tytule powinna być „Kraina Dziwów”, a nie „Kraina Czarów”, ponieważ magia w książce nie występuje. Tim Burton, z całym szacunkiem dla jego dorobku i niewątpliwego talentu, spieprzył ten film koncertowo, mieszając treść obu książek (i na dodatek zapowiada się, że będzie druga część…). … Czytaj dalej

Diabeł na wieży, czyli żebym zawsze się tak myliła

Odkrycie i zakup tej książki zawdzięczam kolejnej pomyłce. Jak się na szczęście okazało, nie był to na tyle duży błąd, żebym próbowała w efekcie zjeść własne buty, ale do tej pory nie mogę uwierzyć, że pomyliłam Diabła na wieży Anny Kańtoch ze Sługą bożym Jacka Piekary (brawo ja, już nie wiem, który raz z kolei). … Czytaj dalej

Zły, czyli jak nas prowadzący wypieprzył z zajęć

Z okazji, że niektórzy z Was wciąż jeszcze są studentami, a sen z powiek spędza im coś takiego jak sesja, w ramach solidarności sięgnęłam do wspomnień swojej pierwszej sesji, a raczej przygotowań do niej, kiedy to na literaturze współczesnej mieliśmy omawiać Złego Leopolda Tyrmanda. Wiadomo, jak traktuje się przedmioty na zwykłe „zal”, kiedy to jeden … Czytaj dalej

Mgły Avalonu, czyli o świętojebliwej żonie króla Artura

Podczas lektury Mgieł Avalonu uświadomiłam sobie, jak niewiele jest mi wiadome na temat legendy o królu Arturze. Pamiętałam jedynie, że ożenił się z Ginewrą, która zdradziła go z Lancelotem i że królem został dzięki słynnemu Ekskaliburowi. Poza tym – pustka w głowie. Protagonistką powieści jest Morgiana (czy też Morgana, Morgan… zależy od tłumaczenia), przyrodnia siostra … Czytaj dalej

Święta i koniec roku!

Minął kolejny rok i przyszła pora na chwilę refleksji związaną nie tylko z blogiem, ale i z literaturą, po jaką sięgnęłam. Zatem: Udało mi się przeczytać więcej książek, niż w zeszłym roku, choć wciąż nie tyle, ile bym chciała. Twardoch nie wyskoczył na mnie z lodówki. Nie czekał też na mnie w łazience, więc jest … Czytaj dalej

Tron z czaszek, czyli wymyśliłam grę dla fanów Malowanego Człowieka

Podczas czytania Tronu z czaszek przyszło mi na myśl, że cała seria Bretta opiera się na dość schematycznych scenach i wyrażeniach, zatem wymyśliłam dwa rodzaje gry dla fanów tej serii – w zależności od tego, czy chcą zadbać o swoją kondycję czy o marskość wątroby. Oto zasady dla wersji atletycznej, żeby nie było, że namawiam do … Czytaj dalej

Wilcze przesilenie, czyli o moim spóźnionym zapłonie

Jak wiecie, dopiero niedawno zorientowałam się, że już dawno temu ukazało się polskie tłumaczenie Wilczego przesilenia. Gdzie wtedy byłam i co robiłam – a któż to może wiedzieć? 😉 Wielki ukłon w stronę książki, która na dzień dobry przypomina Ci w krótkim streszczeniu, co zdarzyło się w poprzedniej części. Drugi tom Daru wilka opowiada o dalszych losach … Czytaj dalej

Dzień smoka, czyli komputerowe uniwersum nie takie straszne

Jedną z fajniejszych cech, jakie posiada literatura jest to, że nieustannie potrafi mnie zaskakiwać i to najczęściej w tym pozytywnym znaczeniu. A mimo tego bardzo często się boję, że jakaś książka mnie potwornie rozczaruje (myślę, że moje obawy znalazły ugruntowanie po lekturze nieszczęsnej książki Każdy musi płacić i to właśnie od tamtej pory przestałam być … Czytaj dalej

Kłamstwa Locke’a Lamory, czyli kim jest prawdziwy dżentelmen

Każdy może kraść – wystarczy trochę sprytu, zręczności i przede wszystkim szczęścia. To żadna sztuka. Sztuką jest, gdy twoja ofiara wręcza ci pieniądze sama z ufnością głupiego dziecka. Takim właśnie artystą jest Locke Lamora – jeden z Niecnych Dżentelmenów, mieszkających w pięknym i jakże uczciwym mieście Camorra. Locke nie miał łatwego życia – został sierotą, … Czytaj dalej

Trucizna, czyli ktoś wytęskniony wrócił

Recenzja w weekend się nie pojawiła, ponieważ ogarnęła mnie potworna niemoc twórcza, ale już staję przeciw temu podłemu stworowi, jakim jest leń i rozkładam go na łopatki swoimi słowami. Gdy zamknęłam Truciznę Andrzeja Pilipiuka poczułam ogromną ulgę, ponieważ po swoich ostatnich doświadczeniach z Homo bibrownikusem i nieszczęsną Zaginioną bałam się, że znów się rozczaruję. Ostatnie, … Czytaj dalej

Małe sukcesy #2

Ponownie miałam okazję napisać coś dla portalu O.pl. Tym razem jest to Recenzja ostatniej książki Umberta Eco – Temat na pierwszą stronę. Zachęcam wszystkich do lektury, a także do przejrzenia całej witryny internetowej, która jest kopalnią ambitnych informacji kulturalnych. PS Kolejne ćwiczenia literackie niebawem, obiecuję :*

Kobieta w klatce, czyli o żmudnej detektywistycznej robocie

Rok 2002 nie okazał się udanym dla popularnej parlamentarzystki Merete Lynggaard. Została ona porwana z promu i uwięziona w tytułowej klatce. Więżący ją ludzie w jej każde urodziny zadają jedno pytanie: „Jak sądzisz, Merete, dlaczego tutaj jesteś?”. Jeśli kobieta odpowie poprawnie, nie będzie musiała przechodzić przez koszmar. Sprawa Merete Lynggaard pięć lat później trafia w … Czytaj dalej

Zemsta czarownicy, czyli nie wstydzę się, że czytam książki dla dzieci

Gdy jesteś siódmym synem siódmego syna wiesz, że Twój los przygotował dla ciebie coś zupełnie innego, niż dla twoich braci-rolników. Thomas Ward doskonale zdaje sobie z tego sprawę, gdy jego matka załatwia mu terminowanie u stracharza – pogromcy czarownic, boginów, widm i duchów. Bycie stracharzem nie jest prostą sprawą, nie tylko z oczywistych względów, jak walka … Czytaj dalej

patolodzy na klatce

o nauce i nie tylko - blog Pauliny Łopatniuk

fantasmariumcom.wordpress.com/

Recenzje fantasy i sci-fi

goha czyta

o książkach bez recenzji

Francuska Piłka

O Olympique Lyon i o piłce we Francji.

refleksjeniesymetryczne.com

silva rerum - osobista podróż poprzez kulturę, religię, feminizm i ciemniejszą stronę świata

PROPOZYCJA

Niebanalnych przyjęć dla dzieci, spotkań rodzinnych, firmowych imprez integracyjnych, ciekawego spędzania wolnego czasu...

Fanboj i Życie

Blog poświęcony przemyśleniom i twórczości Piotra Przemysława Muszyńskiego

Introweska

Anomalie życiowe

Niebieska Papużka

Z uwielbienia do literatury

strona autorska - J.Szaper

Czytanie nie hańbi...

Przekraczając granice

w podróży przez życie przekraczamy wiele granic

Grafomanya

Recenzje książek, wprawki literackie, komentarze do wydarzeń

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Kiedy jedziemy na koniec świata - Placek zostaje w domu

Lekko o podróżach i lizaniu świata. Niech i Was czasem zdziwko złapie.

Srebrzysta

Po srebrzystej stronie lustra