Kroniki Amberu, czyli o prawdopodobnie najgorszym imieniu dla głównego bohatera

Kroniki Amberu zaczęłam czytać w drodze do domu rodzinnego, między mężczyzną z ogromną torbą na kolanach a dzieciakiem w wieku 11 lat w bluzie z napisem „Żołnierze wyklęci”. Doborowe towarzystwo. Z początku zaczęłam się przy lekturze krzywić. Miała być fantastyka, a tu jakiś szpital, czasy współczesne, główny bohater ma amnezję i zdumiewające właściwości dochodzenia do siebie w … Czytaj dalej

Córka dymu i kości, czyli co z tego jestem za stara?

Są książki young-adult, które przywodzą na myśl jedno słowo: żenujące. Są też takie, które trzymają cię do późnych godzin nocnych/wczesnych godzin porannych, ponieważ nie potrafisz się od nich oderwać i modlisz się, żeby części tejże powieści było jak najwięcej. Podchodząc do Córki dymu i kości byłam sceptyczna. Ot, zwykle pieprzenie o dziewczynie, która znajduje prawdziwą miłość … Czytaj dalej

Na ostrzu noża, czyli najemnik z bliznami załatwia sprawunki

Jak trafiłam na tę książkę? No cóż – zaczęłam czytać cykl o Koniaszu niemal od dupy strony. Brawo dla mnie za ogarnięcie, połapanie się w połowie książki i przyznanie się do tego publicznie, no bo czemu nie? Koniasz – oczytany, niebezpieczny i niezwykle inteligentny najemnik – dostaje dość nietypowe zlecenie. Ma zorganizować karawanę tysiąca osadników, … Czytaj dalej

Przygody Alicji w Krainie Czarów, czyli o książce zupełnie nie dla dzieci

Zanim zaczniemy, dwie kwestie techniczne: Tłumaczenie tytułu: na dobrą sprawę, to w tytule powinna być „Kraina Dziwów”, a nie „Kraina Czarów”, ponieważ magia w książce nie występuje. Tim Burton, z całym szacunkiem dla jego dorobku i niewątpliwego talentu, spieprzył ten film koncertowo, mieszając treść obu książek (i na dodatek zapowiada się, że będzie druga część…). … Czytaj dalej

Labirynt Śniących Książek, czyli tu zaczyna się historia…

Ileż razy się zdarzało, że autora przerosła jego twórczość i dał się porwać fali popularności tak gwałtownie, że zanurzył się w niej całowicie, tracąc przy tym wszelką samokrytykę? Cóż, nie ominęło to również Hildegunsta Rzeźbiarza Mitów, który po sukcesie Miasta Śniących Książek popadł w twórczy szał. Spod jego pióra nie powstały jednak dzieła na miarę … Czytaj dalej

Wilcze przesilenie, czyli o moim spóźnionym zapłonie

Jak wiecie, dopiero niedawno zorientowałam się, że już dawno temu ukazało się polskie tłumaczenie Wilczego przesilenia. Gdzie wtedy byłam i co robiłam – a któż to może wiedzieć? 😉 Wielki ukłon w stronę książki, która na dzień dobry przypomina Ci w krótkim streszczeniu, co zdarzyło się w poprzedniej części. Drugi tom Daru wilka opowiada o dalszych losach … Czytaj dalej

Dzień smoka, czyli komputerowe uniwersum nie takie straszne

Jedną z fajniejszych cech, jakie posiada literatura jest to, że nieustannie potrafi mnie zaskakiwać i to najczęściej w tym pozytywnym znaczeniu. A mimo tego bardzo często się boję, że jakaś książka mnie potwornie rozczaruje (myślę, że moje obawy znalazły ugruntowanie po lekturze nieszczęsnej książki Każdy musi płacić i to właśnie od tamtej pory przestałam być … Czytaj dalej

Zemsta czarownicy, czyli nie wstydzę się, że czytam książki dla dzieci

Gdy jesteś siódmym synem siódmego syna wiesz, że Twój los przygotował dla ciebie coś zupełnie innego, niż dla twoich braci-rolników. Thomas Ward doskonale zdaje sobie z tego sprawę, gdy jego matka załatwia mu terminowanie u stracharza – pogromcy czarownic, boginów, widm i duchów. Bycie stracharzem nie jest prostą sprawą, nie tylko z oczywistych względów, jak walka … Czytaj dalej

Cykl demoniczny, czyli jak się zakochałam.

Od razu przepraszam za kolejną dłuższą przerwę, ale niestety moje nieuporządkowanie życiowe daje się we znaki całemu mojemu otoczeniu 😉 Długo zwlekałam z tą recenzją z prostego względu – Kot bez głowy dawno temu mówiła, że z chęcią napisałaby recenzję porównawczą książek Malowany człowiek i Człowiek ilustrowany, ale ponieważ jej też brakuje czasu to postanowiłam, … Czytaj dalej

Złodziej dusz, czyli mam dobrą i złą wiadomość dla autorki. Od której zacząć?

Ostatnio wszędzie widziałam lektury Anety Jadowskiej. A to na blogach innych osób, a to na fejsach o sprzedaży książek, a to na lubimyczytać.pl… I tak sobie pomyślałam, że skoro wydaje ją Fabryka Słów, a i kilka dobrych książkowych blogerek jej powieści zachwalało to przecież nie może być tragicznie. No i nie było, ale na jakieś górnolotne … Czytaj dalej

Pani Dobrego Znaku, czyli prawdziwie męskie fantasy.

O Feliksie W. Kresie pisałam już przy okazji Północnej granicy, która absolutnie zmiotła mnie z powierzchni ziemi. Przy okazji zapoznawania się z kolejnymi powieściami odkryłam pewną zależność, która sprawia, że niektórzy Kresa uwielbiają, a inni narzekają, że jego książki są nudne. Powieści tegoż autora zaliczam do tzw. męskiego fantasy, gdzie pisarz nie koncentruje się jedynie na … Czytaj dalej

Każdy musi płacić, czyli gdzie te trupy?

Osoba, która jest na tyle bezczelna, że okładkę jakiejś książki ozdabia napisem „Polska odpowiedź na Grę o tron” musi być przygotowana na to, że większość czytelników ją wyśmieje. W najlepszym przypadku, rzecz jasna. Zrobiłam sobie podobne porównanie, jak w przypadku książki Olgi Gromyko. A więc przed państwem prezentuję to, czego oczekiwałam po książce z dobrego … Czytaj dalej

Czarnoksiężnik z Archipelagu, czyli dlaczego warto strzec swoje prawdziwe imię.

Po recenzjach, ocenach i opiniach, do jakich było mi dane dotrzeć na temat Czarnoksiężnika z Archipelagu, byłam przekonana, że to kolejna książka, która powali mnie na kolana i sprawi, że długo nie będę mogła się pozbierać po kacu książkowym. Ale jak to mówi Bogusław Wołoszański w Sensacjach XX wieku: „Prawda okazała się zupełnie inna”. Szczerze przyznam, że … Czytaj dalej

Strach mędrca, czyli o wątpliwej przedsiębiorczości polskich wydawców.

Ile jest takich książek, które w krajach anglojęzycznych bez problemu mieszczą się w jednym tomie, a w Polsce rozwleka się tę biedną powieść na dwie części, z dziwnie urwaną fabułą? Spotkałam się z tym dopiero kilka razy, ale obawiam się, że ten nowy trend wcale nie ma na celu podniesienia wygody czytelnika, a jedynie wyciągnięcie od … Czytaj dalej

Eragon, czyli szybki sposób, żeby poczuć się staro.

Tytuł tego wpisu może być nieco mylący, więc od razu napiszę, że nie mam zamiaru stwierdzać, że Eragon jest książką infantylną. Z czystej ciekawości sprawdziłam, kiedy ta powieść została wydana w Polsce oraz kiedy miejsce miała ekranizacja i trochę się przeraziłam. Pamiętałam dość dobrze trailery, jakie puszczano w telewizji i zdawało mi się, że to było … Czytaj dalej

patolodzy na klatce

o nauce i nie tylko - blog Pauliny Łopatniuk

fantasmariumcom.wordpress.com/

Recenzje fantasy i sci-fi

goha czyta

o książkach bez recenzji

Francuska Piłka

O Olympique Lyon i o piłce we Francji.

refleksjeniesymetryczne.com

silva rerum - osobista podróż poprzez kulturę, religię, feminizm i ciemniejszą stronę świata

PROPOZYCJA

Niebanalnych przyjęć dla dzieci, spotkań rodzinnych, firmowych imprez integracyjnych, ciekawego spędzania wolnego czasu...

Fanboj i Życie

Blog poświęcony przemyśleniom i twórczości Piotra Przemysława Muszyńskiego

Introweska

Anomalie życiowe

Niebieska Papużka

Z uwielbienia do literatury

strona autorska - J.Szaper

Czytanie nie hańbi...

Przekraczając granice

w podróży przez życie przekraczamy wiele granic

Grafomanya

Recenzje książek, wprawki literackie, komentarze do wydarzeń

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Kiedy jedziemy na koniec świata - Placek zostaje w domu

Lekko o podróżach i lizaniu świata. Niech i Was czasem zdziwko złapie.

Srebrzysta

Po srebrzystej stronie lustra