Edycja II: 12-DNIOWY PLAN PROSTYCH ĆWICZEŃ LITERACKICH. DZIEŃ Czwarty

Jest to zadanie z dnia piątego, jednak dzień czwarty polegał na napisaniu do agenta o swojej osobie, co niespecjalnie mi posłuży, więc dodam sobie jedno zadanie na koniec, które wylosuję z generatora zadań literackich (klik!).

Dzień czwarty: Napisz dwudziestowersowy wiersz (dalej nie wiem czy takie słowo istnieje), dotyczący pamiętnego momentu w twoim życiu.

Każdy ma słaby punkt –
musisz tylko wiedzieć, gdzie szukać.
Czasem jest w bliźnie tuż pod lewą stroną ust,
czasem w wahaniu przy wypowiadanym słowie.

A co, jeśli twoim słabym punktem jest konkretny człowiek?
Człowiek, którego rysy twarzy masz wypalone w pamięci
i które wciąż widzisz, nieważne jak mocno zaciśniesz powieki.
Człowiek, którego głos nosisz z tyłu głowy
i który rozdziera ciszę, gdy próbujesz się w niej schować.

Każdy ma słaby punkt –
musisz tylko wiedzieć, gdzie szukać.
Czasem jest w krótkim grymasie na twarzy,
czasem pod powieką, która wciąż drga.

A co, jeśli twoim słabym punktem jest konkretny człowiek?
Człowiek, którego czujesz w kościach,
zanim jeszcze zdążysz go zobaczyć.
Człowiek, który wciąż wraca do twoich snów,
mimo że nie widziałeś go od miesięcy.

Czy można coś na to poradzić?
A jeśli nie?

Reklamy

Edycja II: 12-dniowy plan prostych ćwiczeń literackich. Dzień pierwszy

Trochę ponad rok temu opublikowałam na blogu serię – mocno rozciągniętą w czasie, należy zaznaczyć – która ilustrowała moje zmagania ze słowem pisanym. Postanowiłam się zmobilizować i ponowić tę serię, gdyż nie pisałam czegokolwiek od dłuższego czasu i zauważyłam, że bardzo tego potrzebuję.

Dzień pierwszy: Wypisz 10 tytułów potencjalnych książek, które chciałabyś napisać.

  1. Półksiężyc.
  2. Drzazga.
  3. Prekursorka.
  4. Gorzka cisza.
  5. Klub perwersyjnego picia herbaty.
  6. Skarlałe odbicie.
  7. Mężczyzna z dymu.
  8. Koszmar spod powiek.
  9. Marzec.
  10. Krawędź jawy.

Poszło szybciej, niż w zeszłym roku, ale niewiele łatwiej. Jestem ciekawa, jak mi dalej pójdzie i czy uda mi się skończyć całą rzecz w faktyczne 12 dni. Trzymajcie za mnie kciuki!