Sztukmistrz z Lublina, czyli od bawidamka do rabina

Mało jest książek, które tak mocno i jednocześnie dobrze kojarzą mi się ze studiami. Zdaje mi się czasem, że wszystkie niesamowite powieści przeczytałam właśnie na pierwszym roku i to wrażenie po tylu latach dalej mnie nie opuściło. Jasza Mazur jest sztukmistrzem – potrafi wykonywać rozmaite akrobacje i otworzyć niemal każdy zamek z zamkniętymi oczami. Jak … Czytaj dalej

Portret Doriana Graya, czyli o oglądaniu archetypu cienia

Któż nie zna tak chętnie cytowanego dandysa Oscara Wilde’a? Niestety, w większości przypadków, gdy mówi się o nim, równie szybko, jak tytuł jego najpopularniejszego dzieła, w ustach rozmówców pojawia się to – świadczące o wrażliwości, inteligencji i otwartości – słowo-klucz „pedał”, podziwiane przez wielu do tego stopnia, że powtarzane niczym mantra nie tylko pod adresem … Czytaj dalej

Zły, czyli jak nas prowadzący wypieprzył z zajęć

Z okazji, że niektórzy z Was wciąż jeszcze są studentami, a sen z powiek spędza im coś takiego jak sesja, w ramach solidarności sięgnęłam do wspomnień swojej pierwszej sesji, a raczej przygotowań do niej, kiedy to na literaturze współczesnej mieliśmy omawiać Złego Leopolda Tyrmanda. Wiadomo, jak traktuje się przedmioty na zwykłe „zal”, kiedy to jeden … Czytaj dalej

Solaris, czyli o lekkim strachu

Co jakiś czas mamy z Kotem bez głowy te momenty, w których rozmowa o codziennych sprawach schodzi na tematy literatury, zwłaszcza tej, z którą miałyśmy styczność dość dawno. Nagle sobie przypominamy, że nie dzieliłyśmy się wrażeniami z danej książki i rozpoczyna się wymienianie skojarzeń i uczuć, obok merytorycznych uwag. Nie pamiętam, przy jakiej okazji opowiadałam jej … Czytaj dalej

Krew elfów, czyli powroty po latach #1

Każdy szanujący się wielbiciel i czciciel fantastyki polskiego pochodzenia przeczytał, czyta lub w najbliższym czasie będzie czytał sagę o wiedźminie autorstwa Sapkowskiego. To nasza polsko-fantastyczna biblia, duma, którą wymachiwaliśmy ostatnio dużo częściej przy okazji premiery – skądinąd genialnej – trzeciej części gry komputerowej Wiedźmin: Dziki Gon. Ja również zanurzyłam się w rozgrywce na długie godziny … Czytaj dalej

Chłopi, czyli o genderowych problemach Boryny i seksualności Jagny

Nie martwcie się. To nie jest wpis, który ma udowadniać, że Boryna miał potrzebę zmiany płci, a raczej nawiązanie do niektórych maturzystów, wedle których Maciej Boryna miał być kobietą (podobnie jak Wernyhora czy… Jurand). Nie wspominając już o tym, że pewne osoby twierdzą, jakoby Ignacy Rzecki podkochiwał się w Wokulskim 😉 Lipce. Nadchodzi jesień. Maciej … Czytaj dalej

Wiek niewinności. O „Władcy much” Williama Goldinga  

Książka należąca do kanonu najważniejszych powieści XX wieku, znajdująca się na liście stu najlepszych anglojęzycznych powieści powstałych po 1923 roku (według magazynu „Time”), dwukrotnie sfilmowana, powszechnie uważana za arcydzieło światowej literatury. Powieść Goldinga opowiada o grupie chłopców w różnym wieku, którzy po katastrofie lotniczej znaleźli się na bezludnej wyspie. Pozbawieni nadzoru dorosłych próbują zrekonstruować normy … Czytaj dalej

Mistrz i Małgorzata, czyli – wybaczcie banał – książka doskonała

Książki, do których wracam równie często, co do Mistrza i Małgorzaty, mogę policzyć na palcach jednej ręki. Moim skromnym zdaniem każdy szanujący się czytelnik powinien sięgnąć do niej przynajmniej raz w życiu, a ja, dla względnej równowagi psychicznej (lub gdy przeczytam coś w stylu Morfiny) wracam do niej co kilka lat (do Lalki zresztą też). … Czytaj dalej

Inny świat, czyli kolejna opowieść o polskiej klasyce.

Z książką tą wiąże się dość zabawna anegdota z mojego osobistego życia. Przeczytałam ją w liceum i obiecałam sobie, że więcej do niej nie wrócę i nie pochwalę autora, choćby od tego zależało moje życie. A że, jak pewnie wiadomo większości z was, jestem polonistką, na studiach miałam egzamin, który obejmował także polską literaturę współczesną. … Czytaj dalej

Trylogia atakuje, czyli Jędruś, ja ci rączek na pewno nie będę całować.

Postanowiłam trochę wam wynagrodzić swoją nieobecność i napisać recenzję na tzw. „zaś”, jak to się mówi w moim wspaniałym domu. Ponieważ zbliża się matura i cholernie modny ostatnio stał się vloger robiący całkiem niezłe streszczenia lektur, naszło mnie, żeby podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami na temat trylogii Henryka Sienkiewicza. Istnieją na moim prywatnym fejsbuku … Czytaj dalej

Posiadłość Blackwood, czyli o powrocie do młodości.

Posiadłość Blackwood to kolejna książka, do której robiłam kilka podejść. Pierwsze miało miejsce jeszcze w liceum, drugie natomiast jakieś dwa lata temu. Od razu zaznaczam, że nie dlatego, że powieść była ciężka, ale z prostego względu – biblioteka 😉 Dziś wiem, po przeczytaniu prawie całych Kronik wampirów, że to właśnie ta powieść obudziła we mnie bezwzględne uznanie dla … Czytaj dalej

Lovecraft w grach komputerowych, czyli małe dzieła sztuki.

Nie ma nic lepszego, niż dobre opowiadanie, które potrafi samą atmosferą zjeżyć czytelnikowi włosy na karku. Równie mocno cieszy mnie, kiedy twórcy gier komputerowych czerpią z tych genialnych historii i zamieniają rozgrywkę w niesamowite doświadczenie grozy i wrażenie, że jest się bohaterem ukochanej opowieści. Moje serce, jeszcze w liceum, zdecydowanie zdobyły dwie gry, o których … Czytaj dalej

Podsumowanie fantastyki, czyli co dobrego zdarzyło się dla mnie w 2014.

Nie ukrywam, że jestem bardzo zadowolona z postępów czytelniczych, jakie poczyniłam w tym roku. Znalazłam nie jedną, a kilka książek z mojego ukochanego gatunku (fantasy), które totalnie zmieniły moje postrzeganie nie tylko na świat, ale na ten gatunek literacki, który przez wiele osób uważany jest za niski i typowo rozrywkowy. Na wstępie oświadczam, że nikt, … Czytaj dalej

Prince Lestat, czyli nie mam czasu czekać na tłumaczy.

Nie mogę opisać, jak bardzo ucieszyłam się, gdy dotarła do mnie wiadomość, że Anne Rice napisała kolejną książkę z serii Kroniki wampirów. Jak pisałam wcześniej, powieści te miały na mnie ogromny wpływ i niewątpliwie ukształtowały moje oczekiwania co do literatury wampirycznej. Powieść rozpoczyna się od krótkiego przypomnienia terminologii występującej we wszystkich książkach o wampirach. Jeśli ktoś … Czytaj dalej

Uczeń skrytobójcy, czyli jak zwykle zaczęłam od końca.

W swojej niezmierzonej inteligencji człowieka idącego na żywioł do biblioteki zaczęłam czytanie książek Robin Hobb od końca. Wiedziona niezawodnym przeczuciem, że pierwszy tom odnaleziony przeze mnie na półce „najpierwsiejszym” być musi, przeczytałam trylogię Złotoskóry. Dość szybko się zorientowałam, że ominęło mnie wiele ważnych wydarzeń, ale apetytu nie dało się już pohamować, więc niechcący stałam się dla … Czytaj dalej

patolodzy na klatce

o nauce i nie tylko - blog Pauliny Łopatniuk

fantasmariumcom.wordpress.com/

Recenzje fantasy i sci-fi

goha czyta

o książkach bez recenzji

Francuska Piłka

O Olympique Lyon i o piłce we Francji.

refleksjeniesymetryczne.com

silva rerum - osobista podróż poprzez kulturę, religię, feminizm i ciemniejszą stronę świata

PROPOZYCJA

Niebanalnych przyjęć dla dzieci, spotkań rodzinnych, firmowych imprez integracyjnych, ciekawego spędzania wolnego czasu...

Fanboj i Życie

Blog poświęcony przemyśleniom i twórczości Piotra Przemysława Muszyńskiego

Introweska

Anomalie życiowe

Niebieska Papużka

Z uwielbienia do literatury

strona autorska - J.Szaper

Czytanie nie hańbi...

Przekraczając granice

w podróży przez życie przekraczamy wiele granic

Grafomanya

Recenzje książek, wprawki literackie, komentarze do wydarzeń

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Kiedy jedziemy na koniec świata - Placek zostaje w domu

Lekko o podróżach i lizaniu świata. Niech i Was czasem zdziwko złapie.

Srebrzysta

Po srebrzystej stronie lustra