Szklany tron, czyli dlaczego potrzeba wzorców dla młodych dziewczyn

Jestem uczulona na książki, zwłaszcza te młodzieżowe, w których przeznaczeniem bohaterki jest – oprócz osiągnięcia obranego sobie celu – związanie się z ukochanym mężczyzną. Nie ma w tym nic złego, gdy to przebiega naturalnie, ale jak już na początku widzę, że zamiarem (najczęściej) autorki jest dopełnić kreację głównej protagonistki związkiem, choć sama powieść romansem przecież nie jest odczuwam sporą frustrację.

Młode dziewczyny potrzebują fajnych wzorców, zwłaszcza teraz, gdy są bombardowane płytkimi obrazami kobiet, które pozornie dorównują mężczyznom we wszystkim, ale jakoś tak zawsze wychodzi, że jako jednostki są niekompletne, dopóki nie zwiążą się facetem. Paradoksalnie takich wzorców współcześnie wychodzi więcej od kobiet, niż od mężczyzn. A młoda dziewczyna naprawdę nie ma potrzeby czytać o tym, że powinna znaleźć sobie koniecznie partnera jeszcze w książkach. Ona te frazesy słyszy od wszystkich cioć, babć, kuzynek, koleżanek. To samo w telewizji (zwłaszcza z medium prawicowego), internecie (od sfrustrowanych 12-latków, których bawią szowinistyczne komentarze, bo wydaje im się, że to jest dla kogoś imponujące poza nimi samymi) i babskiej prasie.

Dziewczynie trzeba uświadomić, jak ważne jest, żeby kochała siebie – niezależnie od tego czy cieszy się zainteresowaniem płci przeciwnej, czy też nie. Jak istotne jest, żeby wiedziała, co ją uszczęśliwi, a nie jej bliskich. Musi mieć świadomość, że nie musi się poświęcać dla nikogo ze względu na płeć, a każda decyzja jaką podejmie powinna być jej własną. Bez oglądania się na czyjeś widzimisię.

Szklany tron, choć jest książką młodzieżową, dla młodych dziewcząt, które szukają silnych i niezależnych wzorców kobiecych nadaje się średnio. Nasza protagonistka, Celaena Sardothien, zabójczyni, która przeżyła rok niewolniczej pracy w kopalni soli dostaje propozycję nie do odrzucenia od następcy tronu, księcia Doriana. Jeśli uda jej się zwyciężyć w turnieju i objąć funkcję Obrończyni Króla po czterech latach odzyska całkowitą wolność. Cóż to za problem dla jednej z najlepszych morderczyń w kraju?

Pojawiwszy się na dworze królewskim dziewczyna za radą kapitana straży – Chaola Westfalla – ukrywa swoją prawdziwą tożsamość, by w ten sposób zdobyć przewagę nad innymi uczestnikami turnieju. Jej powolne przygotowania do prób zostają któregoś dnia zakłócone informacją o śmierci jednego z jej konkurentów. Od tej pory dziewczyna nie sypia zbyt dobrze, a ciała kolejnych przeciwników pojawiają się co jakiś czas, w towarzystwie tajemniczych symboli…

Nie powiem, powieść mi się niezmiernie podobała i na pewno w najbliższym czasie sięgnę po jej kontynuację. Lekka fantastyka na wolne dni, choć z nieco zbyt idealnymi postaciami.

No dobra, powiecie, ale dlaczego ta książka nie nadaje się dla młodych dziewcząt?

Ano, bo cała konstrukcja postaci Celaeny jako silnej i świadomej siebie kobiety zostaje przekreślona jednym akapitem. A od takich pojedynczych, niby nic nie znaczących akapitów zaczynają się myśli, że bez drugiego człowieka u swojego boku – już pal licho, jakiej płci – jestem nic nie wart.

Reklamy
Comments
One Response to “Szklany tron, czyli dlaczego potrzeba wzorców dla młodych dziewczyn”
  1. siaczex pisze:

    Już myślałam, że książka będzie chlubnym wyjątkiem od opisanego przez Ciebie trendu, a tu takie rozczarowanie. Buhuh :/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: