12-dniowy plan prostych ćwiczeń literackich: dzień trzeci

Dzień trzeci: opisz przestrzeń na podstawie najpiękniejszego miejsca, jakie widziałaś.

 Wszyscy jeszcze śpią. Staram się lekko zeskoczyć z piętrowego łóżka, jednak gdy moje stopy tylko dotykają podłogi karcę się uciszającym sykiem. Ktoś się przekręca, ktoś inny nakrywa kołdrą twarz. Na palcach wymykam się z pokoju, który nawet teraz – mimo prania i wyszorowanej skóry – pachnie końską sierścią.

Wrześniowe powietrze, szczególnie o świcie, potrafi zaskoczyć swoją ostrością. Ten pierwszy głębszy oddech niemal boli, gdy wchodzę między drzewa. Ciężki zapach igliwia i mokrej ziemi wygodnie sadowi mi się na karku. Kątem oka widzę sarnę, która zbyt mocno ufa swojemu węchowi. Uśmiecham się pod nosem, gdy zaskoczone zwierzę zrywa się do biegu.

Wreszcie mogę zanurzyć się w grubym mchu ciszy. Schować się w nim przed własnym głosem, którego jad ścieka mi wprost do ucha środkowego, nie pozwalając zapomnieć o słabości paraliżującej serce. Nie ma jej tu – tymi słowami rozpoczynam baśń o uldze. Siedzę na trawie i plecami opieram się o pień drzewa. Wreszcie czuję się tak, jakby ten las na powrót wtłacza mi do serca życie, jakby ratował przed pogrzebaniem we własnym umyśle. Znowu jestem, a jej tu nie ma.

Wybaczcie mi tę przerwę, ale jak pisałam na fejsbuku – szkolenie w poniedziałek i we wtorek pochłonęło sporo mojej uwagi. Trzymajcie proszę za mnie kciuki, bo gdy się Wy zagłębiacie w trzeci dzień wyzwania, ja właśnie się pilnie uczę 🙂

Reklamy
Comments
2 komentarze to “12-dniowy plan prostych ćwiczeń literackich: dzień trzeci”
  1. Bardzo mi się podoba Twój styl narracji, a jeszcze bardziej Twoje pomysły! Trzymam mocno za Ciebie kciuki i nie mogę się doczekać kolejnego zadania w Twoim wykonaniu. Ja w angielskim nie jestem zbyt biegła, więc postanowiłam poczekać tych Twoich 12 dni, a później zbiorę wszystkie polecenia i cichutko i ja spróbuję w swoim dzienniczku 🙂 Bardzo mi się podoba, że publikujesz swoje próby na blogu i gratuluję Ci odwagi! Może też wezmę kiedyś z Ciebie przykład 🙂

    • eM eR pisze:

      Dziękuję pięknie. Nie masz pojęcia jaka to motywacja 🙂 Mam nadzieję, że Twoje ćwiczenia również w jakiś sposób ujrzą światło dzienne i będę mogła je przeczytać 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: