Sherwood, czyli jak mnie po latach oświeciło

Jak zwykle znalazłam książkę, którą czytałam w młodości oraz w tej nieszczęsnej młodości ją zarzuciłam, bo otrzymywałam od biblioteki groźby na piśmie. Wstyd się przyznać, że moja pamięć zupełnie nie domaga, ponieważ Sherwood Pacyńskiego mijałam kilkakrotnie w krakowskim przybytku czytelniczej rozpusty i zupełnie nie skojarzyłam, że to ta książka. Brawo ja.

Sherwood, jeśli jeszcze się nie domyślacie, nawiązuje do legendy o banicie Robin Hoodzie. Jednak to nie on jest głównym protagonistą tej powieści. Jest nim Jason – zawodowy gracz w kości i cwaniaczek, posiadający ogromny talent do hazardu. Pacyński przedstawia historię o czasach, które nastąpiły po śmierci tego banity. Jego bandą zaczął rządzić Match, do szaleństwa zakochany w Marion, dla którego okradanie bogatych nie było tak, jak dla Robin Hooda romantyczną przygodą, a stało się polem prawdziwej walki, która zaczęła zbierać krwawe żniwo.

Losy tych dwóch mężczyzn splatają się i okazuje się, że mają ze sobą o wiele więcej wspólnego, niż z początku czytelnik mógłby przypuszczać.

Tomasz Pacyński jest naprawdę utalentowany w wodzeniu czytelnika za nos. Nigdy nie dopowiada historii, wciąż uchyla tylko jej niektóre elementy. Powodowało to u mnie podekscytowanie i niepokój. Wciąż nie jestem pewna czy wszystko zostało przede mną odkryte. Pewnie nie 🙂

Szukacie dziwnej fantastyki do poczytania na wakacje? Macie moją odpowiedź.

Reklamy
Comments
One Response to “Sherwood, czyli jak mnie po latach oświeciło”
  1. Lolanta pisze:

    Opowiadanie historii bez opowiadania? Chyba nie do końca to widzę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: