Posiadłość Blackwood, czyli o powrocie do młodości.

Posiadłość Blackwood to kolejna książka, do której robiłam kilka podejść. Pierwsze miało miejsce jeszcze w liceum, drugie natomiast jakieś dwa lata temu. Od razu zaznaczam, że nie dlatego, że powieść była ciężka, ale z prostego względu – biblioteka 😉

Dziś wiem, po przeczytaniu prawie całych Kronik wampirów, że to właśnie ta powieść obudziła we mnie bezwzględne uznanie dla Anne Rice. Żadnego bohatera nie polubiłam tak jak Tarquina Blackwooda.

Młody Quinn, od niedawna krwiopijca, zakochany bez pamięci w Lestacie i jego historiach, włamuje się do jego domu, żeby zostawić tam list, opisujący jego niezwykłe życie i stanowiący wołanie o pomoc w kwestii pewnej istoty, która od zawsze mu towarzyszyła. Na szczęście dla naszego protagonisty, spotyka tam swojego idola, który zamiast ukarać go za nieposłuszeństwo i bezpardonowe naruszenie jego przestrzeni osobistej, z radością przejmuje rolę mentora Quinna, poznaje jego niesamowitą ciotkę lubującą się w kameach i stara się wraz z młodym wampirem rozwikłać tajemnicę istnienia Goblina – stworzenia, które wygląda identycznie jak Quinn, którego widzą jedynie nieliczni i który nie zostawił Blackwooda w spokoju, nawet gdy ten został przemieniony w nocnego łowcę.

Ta książka sprawiła, że pokochałam całym sercem Luizjanę. Tak bardzo chciałabym tam pojechać i poczuć, jak wrażenie, które całkowicie mnie opanowało podczas czytania Kronik wampirów wraca. Uwielbiam Lestata, Armanda, Mariusa… Nawet Jesse. Ale żadne z nich nie wzbudziło we mnie takiej miłości, jak Tarquin Blackwood. Nie wiem, co się z nim stało, bo wciąż jestem w trakcie lektury… Ale wiedzcie jedno – gdy wśród tych wszystkich wampirów, które wystąpiły w najnowszej książce Rice nie znalazłam imienia Quinn, moje serce trochę pękło, więc bardzo wolno czytam tę książkę, żeby jak najdłużej cieszyć się towarzystwem mojego ukochanego bohatera 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: