Czytanie fantastyki szkodzi, czyli o artykule Michała R. Wiśniewskiego słów kilka.

Przyznaję, że rzadko czytam jakieś artykuły prasowe i na publicystycznych chwytach się po prostu nie znam, ale jeśli ten felieton to jakiś rodzaj prowokacji to szczerze współczuję autorowi tak niskiej zagrywki.

Na początek proponuję, żebyście zajrzeli do tego artykułu i sami ocenili, co też pan dziennikarz miał na myśli: klik! Ja tę wątpliwą przyjemność lektury mam już za sobą i jestem szczerze zdziwiona, że coś takiego w ogóle puszczono.

Uwielbiam, jak niektóre osoby wypowiadają się ze stuprocentową pewnością co też autor miał na myśli. Chciałabym rzec, że metoda interpretacji jaką jest strukturalizm naprawdę ma już swoje lata i nie pasuje do wszystkich tekstów, jakie zostały opublikowane. Bo oto pan Wiśniewski uważa, że czytanie fantastyki szkodzi, ponieważ dopatrzeć się można np. u Pilipiuka w Kuzynkach pochwały pańszczyzny. Co gorsza, autor tego tekstu ma czytelników za idiotów, którzy u Pratchettowskiego lorda Vetinariego mogą się dopatrzeć wspaniałego władcy, który choć durnowaty, dba przecież o interesy swojego miasta. Wiśniewski idzie za ciosem i stwierdza, że Terry Pratchett w taki sposób opisuje wyżej wspomnianego patrycjusza, że może skłonić młodzież do popierania Korwin-Mikkego. CO.

I teraz najlepsze: „Czytanie jest niebezpieczne, zwłaszcza czytanie fantastyki”. Dlaczego? Bo autorzy książek ukryli tam skrajne ideologie i mogą omotać niedojrzałego czytelnika. No i jaki to będzie miało skutek? Że jakaś biedna kobiecina, która jest matką dziecka stroniącego od książek odczuje wielką ulgę, że jej dziecko nie stanie się  w przyszłości wywrotowcem, bo nie czyta powieści.

Chciałam drogiego pana tylko poinformować, że mózg człowieka jest tak ukształtowany, że nie będzie czerpał przyjemności z lektury czegoś, czego nie rozumie. 13 latki (które najczęściej deklarują swoje poparcie dla Korwin-Mikkego) rzadko sięgają po Pratchetta, bo nie mają jeszcze takiego zaplecza kulturowego, które pozwoliłoby im na kompleksowe zrozumienie jego powieści. Myślenie też może być bardzo niebezpieczne i pan Michał R. Wiśniewski jest tego najlepszym dowodem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: