Eragon, czyli szybki sposób, żeby poczuć się staro.

Tytuł tego wpisu może być nieco mylący, więc od razu napiszę, że nie mam zamiaru stwierdzać, że Eragon jest książką infantylną. Z czystej ciekawości sprawdziłam, kiedy ta powieść została wydana w Polsce oraz kiedy miejsce miała ekranizacja i trochę się przeraziłam. Pamiętałam dość dobrze trailery, jakie puszczano w telewizji i zdawało mi się, że to było całkiem niedawno, a nie 8 lat temu.

Powieść Eragon z pewnością nie uniknęła przez lata porównywania jej do książek o Harrym Potterze, jednak ja bym się pokusiła o stwierdzenie, że to niezła seria książek, którą powinno się podsunąć dziecku na dalszym etapie życia (choć wielu z nas – w tym ja – dorastało jedynie wraz z bohaterami, których wymyśliła Rowling). Przyznać muszę, że postać Eragona okazała się dość rozczarowująca (daj Boże, żeby przyszłym pokoleniom też tak wszystko przychodziło z łatwością, jak temu chłopcu). Choć jest on zbyt idealny, zbyt zdolny, zbyt nierealistyczny to nie da się go nie darzyć sympatią.

Nasz protagonista jest sierotą. Wychowywany jest przez swojego wuja, któremu pomaga polując w niebezpiecznych miejscach, do których inni ani myślą się zbliżać. Tam też znajduje smocze jajo, które stanowi nie tylko wspaniały początek długiej przygody, ale też rozpoczyna serie znacznych problemów w życiu chłopca. Na szczęście opiekę nad nim przejmuje tajemniczy Brom, który uczy chłopaka wszystkiego, co będzie mu potrzebne w walce z nowym wrogiem. Ta relacja uczeń-mistrz obudziła u mnie ciepłe uczucie, ponieważ ja swoją mistrzynię musiałam w końcu pozostawić i ruszyć dalej.

Uważam, że to dobra powieść na wakacje – zabierze was w inny świat, doda otuchy, rozbawi i zasmuci (a w niektórych przypadkach może sprawić, że chwycicie się za głowę i załamiecie się nad upływem czasu). Polecam zwłaszcza tym, który chcą lekturowo-bestsellerowe zaległości w jakiś sposób nadrobić.

Reklamy
Comments
5 komentarzy to “Eragon, czyli szybki sposób, żeby poczuć się staro.”
  1. takitutaki pisze:

    czytałem pierwszą cześć.. i to w sumie niedawno, też z ciekawości.. w zasadzie czyta się bardzo szybko.. i jest takie dość proste.. ale Paolini zaczął ją pisać gdy miał 15 lat.. zeszło mu bo wydał jak już miał bodajże 19.. ale jak na ten pisarski wiek to świetnie mu poszło..

  2. Lolanta pisze:

    Kilka razy widziałam te książkę na polkach w księgarni, czy bibliotece, ale nigdy nie wpadło mi do głowy, żeby sprawdzić o czym to. Dopiero niedawno zaświtało mi, ze może warto by było się dowiedzieć i może nawet kupić, bo można dostać dosyć tanio. A tu masz: twoja recenzja – najpierwsza 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: