Heretyk, czyli Zaświaty, krew i Włócznia Longinusa.

Przyznam się nieśmiało, że ostatnimi czasy uprawiam dziwną praktykę, mianowicie – kupowanie książek w ciemno. Nie czytam o nich recenzji, a jedynie opis fabuły. Zaznaczam, że takie postępowanie niezbyt często popłaca, ale w przypadku Heretyka mogę z powodzeniem powiedzieć, że swojego zakupu nie żałuję.

Od czasów głośnej powieści Dana Browna wiele się mówi o templariuszach, usilnie szukając dowodów na ciągłe istnienie ich organizacji. Nassise daje nam trochę odetchnąć od opowieści owianych niedomówieniami i stawia nas przed faktem – Zakon ciągle istnieje, a co więcej – chroni zwykłych śmiertelników przed złem, które czai się w mrokach, w postaci Adwersarza.

Tytułowy Heretyk to dowódca elitarnej brygady szturmowej templariuszy (Echo), Cade Williams, który na swój przydomek zasłużył sobie wybiórczym podejściem do zasad Zakonu i utratą wiary w Boga. Dostaje on zadanie od preceptora polegające na znalezieniu przyczyny wyjątkowo krwawych ataków na komandorie templariuszy. Dzięki swojej unikalnej umiejętności podróży w Zaświaty wydaje się jedyną osobą, która sprosta temu wyzwaniu.

Heretyk nie jest arcydziełem, nie powala także oryginalnością, ale mimo tego powieść tę czyta się nadzwyczaj przyjemnie. Mimo buchającej juchy, nekromantów czy oklepanego odwoływania się do niesamowitej mocy świętych relikwii sądzę, że wielu fanów fantastyki będzie po lekturze usatysfakcjonowanych. Zazwyczaj mam duży problem ze stwierdzeniem, co sprawia, że książka przyciąga, jednak w przypadku książki Nassise z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że nie sama fabuła, ale ilość akcji, tak dobrze i rozsądnie skonstruowanej sprawia, że trudno się od niej oderwać. Choć naprawdę mnie to dziwi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: