Zwiadowcy, czyli dawać mi następne części, bo kac książkowy mnie zabija!

Pewnie fani tej serii powiedzą mi, że Ameryki tą recenzją nie odkryję, ale uznałam, że muszę się podzielić swoją opinią przede wszystkim z tymi, którzy nie sięgnęli po Zwiadowców. Sama kupiłam tę książkę pod wpływem chwili i polecenia przez znajomą, ale nigdy wcześniej o tej serii nie słyszałam.

Przed piętnastoletnim Willem wielki dzień. Dowie się on, czy ziszczą się jego marzenia o wstąpieniu do Szkoły Rycerskiej i dorównaniu bohaterskiemu ojcu, którego czyny znane są mu z opowieści. Chłopiec nie jest jednak pewien, czy jakikolwiek mistrz zgodzi się mieć takiego czeladnika, jak on. Jeśli nikt nie przyjmie go na naukę młodzieńca czeka niezbyt kolorowe życie – dożywotnia praca na roli. Również zdolności Willa nie są typowe dla rycerza – nie jest zbyt silny, ale za to niezwykle zręczny, szybki i ciekawski. Umiejętności chłopca nie umykają uwadze Halta, jednego z najlepszych Zwiadowców w kraju, więc być może istnieje dla niego  inna ścieżka, niż wymarzona kariera rębacza…

Gdybym miała dzieci, czytałabym im Zwiadowców zamiast Harry’ego Pottera, bo ta książka pokazałaby im, jak wiele znaczą takie wartości, jak przyjaźń czy dobro i jak ważne jest, żeby robić to, w czym się człowiek najlepiej sprawdza, a nie to, czego się od niego oczekuje. No i najważniejsze – nie musisz urodzić się kimś niezwykłym, żeby kimś takim się stać.

Reklamy
Comments
5 Komentarzy to “Zwiadowcy, czyli dawać mi następne części, bo kac książkowy mnie zabija!”
  1. takitutaki pisze:

    zachęcające słowa.. chyba przeczytam pierwszy tom w najbliższym czasie.. tym bardziej że w bibliotece ostatnio widziałem 🙂

  2. missfeather pisze:

    Przeczytałam dawno temu pierwszy tom i na nim się zatrzymałam z braku funduszy na resztę. Ale byłam zachwycona lekturą i skompletowanie serii to nadal jeden z moich celów na najbliższą pięciolatkę 🙂

    • eM eR pisze:

      „Najbliższa pięciolatka” brzmi jak dobra inwestycja 😉 Ja teraz sięgnęłam po drugi tom, tyle, że w języku angielskim, żeby ćwiczyć język 😉

      • missfeather pisze:

        Udało mi się w końcu zebrać całe jedno wydanie „Mrocznej Wieży”, czas więc dokończyć kompletowanie kolejnej serii 🙂 O ile w przypadku cyklu Kinga miałam „tylko” 7 tomów konkretnego wydania zdobyć, o tyle w przypadku „Zwiadowców” tych książek jest trochę więcej 🙂
        Ale grunt to dobry plan 🙂 No i czekam na relacje z lektury tomu 2 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: