Wilcze gniazdo, czyli sarmackie problemy sąsiedzkie.

Polacy zawsze byli skłonni do awantur (zwłaszcza karczemnych), sąsiedzkich niesnasek i uświadamiania innych, jak to bardzo zostali skrzywdzeni przez historię. Są to cechy, które większość z nas nabywa, rodząc się w granicach najjaśniejszej Rzeczpospolitej, ale potem tłumi przynajmniej część z nich. Wilcze gniazdo to jednak inne czasy. Czasy, gdzie te przywary to powód do dumy.

Gedeon Sienieński, główny bohater tej sarmackiej powieści, ma talent do komplikowania sobie życia. Ludzie, którym najczęściej podpada oprócz tego, że są dość wpływowymi obywatelami Ukrainy, to w większości jego… przyszli sąsiedzi – nie trzeba dodawać, że skorzy nie tylko do pijatyki, ale przede wszystkim do bijatyki. Sienieńskiemu zwykłe życie utrudnia jeszcze jeden szczegół – jego nieżyjący już stryj, który narobił sobie wrogów w całej Ukrainie, a zwłaszcza zaś w Jedlinie, czyli majątku, który Gedeon po nim dziedziczy. Nasz szlachcic to jednak uparty człowiek, który nie pozwoli, aby ktokolwiek dyktował mu, co ma robić. Upiera się więc przy pozostaniu w Jedlinie i odbudowania dworu, co nie podoba się dawnym wrogom jego stryja…

To moja pierwsza książka Komudy i przyznam, że jestem zmotywowana do sięgnięcia po następne. Najważniejsze w Wilczym gnieździe jest chyba to, że autor nie słodzi Polakom i nie odprawia drugiej Trylogii Sienkiewicza, bo to byłaby katastrofa. Komuda wypracował bardzo dobry warsztat pisarski, jak na historyka (bez urazy, drodzy badacze dni minionych) i niezmiernie ułatwia swoim językiem wczucie się w sarmacki klimat. Jakiś człowiek z tylnej strony okładkowej powiedział, że gdyby Sienkiewicz tworzył obecnie – pisałby jak Komuda. Nie wydaje mi się. Nie dorównałby autorowi Wilczego gniazda w utrzymywaniu dystansu do własnej narodowości, czego może nauczyć się tylko ktoś, kto naprawdę dobrze zna się na historii i nie patrzy na nią tylko, jak na dziedzictwo, ale jak na proces, który podlega nieustannym zmianom.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: