Pokuta, czyli jak wiara wpływa na literaturę.

Przyznaję otwarcie, że Anne Rice jest jedną z moich ulubionych amerykańskich pisarek. Jako licealistka pochłonęłam jej Kroniki wampirów i z wielkim żalem w sercu wyznaję, że po tym cyklu żadna z jej książek nie zaskarbiła sobie mojej sympatii czy uznania. Nie liczę też na to, że Rice wróci do wampirzych opowiadań, ponieważ sama stwierdziła, że będzie pisać „tylko na chwałę Boga”. Z jej wiarą wiąże się masa perypetii, o których jednak nie chcę pisać.

Pokuta średnio się Rice udała. Osoba redagująca tekst z tyłu okładki mocno się zagalopowała nazywając tę powieść hipnotyzującym thrillerem. Dlaczego? Bo nie jest ani jednym, ani tym bardziej drugim. Czytając tę książkę miałam wrażenie, że jest ona – co dla Rice wręcz nienaturalne – napisana bardzo pobieżnie. Mierził mnie także główny bohater, Toby O’Dare, płatny zabójca, który miał zapędy, ażeby zostać duchownym. Przez większość książki poznajemy jego życie, zanim został mordercą, ale także kilka trików, jak nie dać się rozpoznać, kiedy już kogoś jednak zabijemy. Dopiero pod koniec książki przenosimy się do trzynastowiecznej Anglii, która jest opisana bardziej, niż słabo. Frustruje to jeszcze bardziej, bo znam możliwości literackie Rice, które nie są przeciętne i które bez problemu mogłyby chociażby tym opisem podnieść wartość książki.

Toby O’Dare, zwany dalej Luckym Szczwanym Lisem, jest przezroczysty, miejscami wręcz zabawny w niezwykle smutny sposób. A, zapomniałam dodać… Rozpoczyna współpracę z aniołem – Malachiaszem, który wykorzystuje jego talenty w zbożnym celu.

Widzę w głównym bohaterze nieco samej Rice, która też swój talent pisarski postanawia wykorzystać na chwałę Pana, ale tak szczerze… Nie wiem, czy Bóg miałby coś przeciw powstawaniu dobrej literatury, zwłaszcza, jeśli w jej miejsce powstaje… wymuszona.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: