Kot bez głowy, czyli o nowej sile napędowej tego bloga.

W związku z nadchodzącym czasem wytężonej pracy na Uniwersytecie Pogardy postanowiłam połączyć siły z najważniejszym bibliofilem mojego życia. Dlatego też od dzisiaj ten blog staje się tworem wspólnym, więc z przyjemnością przedstawiam Wam panią Kot bez głowy, która to będzie publikować swoje książkowe przemyślenia, zaopiekuje się oprawą graficzną, a także będzie czuwać nad tym, żeby przytemperować mój głos krytyczny na temat jakiegoś dzieła literackiego własnym głosem.

Niedługo aktualizacja strony „O mnie”, gdzie będziecie mieli okazję dowiedzieć się nieco o nowej współautorce tego bloga.

Pozdrawiam, eM eR.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: