Hrabia Monte Christo, czyli kac książkowy na kilka tygodni.

Nie muszę mówić, że z Aleksandrem Dumasem jest problem, ponieważ nazwał tak samo swojego syna i nie zawsze wiadomo, który z nich jest autorem książki. W tym przypadku sprawdziłam – jest nim ojciec.

Do ojca byłam trochę niechętnie nastawiona, ponieważ próbowałam przeczytać jego Trzech muszkieterów, ale nigdy nie skończyłam, więc sięgnęłam do literatury, którą wyprodukował syn – do Damy Kameliowej. Cudowna! I gdyby nie moje przekonanie, że syn także napisał Hrabiego Monte Christo, straciłabym jedną z lepszych książek bezpowrotnie w odmętach mojej zawziętości.

Głównym bohaterem tej powieści jest Edmund Dantes, młody i naiwny marynarz, który przez swoje osiągnięcia (ma zostać kapitanem statku) i przez odwzajemnioną miłość pięknej Katalonki Mercedes pada ofiarą spisku buchaltera okrętowego Danglarsa i zakochanego w Mercedes Fernand. W efekcie młody Edmund zostaje aresztowany w trakcie własnych zaręczyn i wtrącony do więzienia w zamku d’If.

Być może początek nie brzmi specjalnie zachęcająco i do porywających nie należy, ale styl pisania Dumasa ten mały uszczerbek w akcji szybko rekompensuje. Jaki jest efekt? Przez dobre dwa tygodnie po przeczytaniu wszystkich tomów Hrabiego nie czerpałam radości z żadnej innej książki. Czułam się, jak uderzona Obuchem Dobrej Literatury.

Po przeczytaniu tego dzieła jest jak po pierwszym zakochaniu – nie możesz jeść, inni ludzie nie sprawiają ci radości swoim towarzystwem i odczuwasz potworną tęsknotę 🙂

Reklamy
Comments
2 Komentarze to “Hrabia Monte Christo, czyli kac książkowy na kilka tygodni.”
  1. mało oryginalna pisze:

    Hrabia Monte Christo mówisz? Mój ojciec próbuje mi go wcisnąć od kilku lat… ale nigdy jakoś nie dałam rady, a to inne nowsze książki, a to nauka. Ale kurka, lubię jak powieści wciągają, a jak mówisz, że ta wciąga to może w końcu znajdę na Hrabie czas.. Leży sobie i się kurzy, więc chyba go przestawie na stolik książek do przeczytania, i się za niego wezmę 😀

  2. eM eR pisze:

    Tata dobrze mówi! Dać mu książkę!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: