Dama Kameliowa, czyli jaka jest różnica między kurtyzaną a prostytutką.

Ojcowski talent literacki niewątpliwie spłynął na Aleksandra Dumasa, choć nie był on pisarzem tak płodnym, jak jego ojciec. Dama Kameliowa to melodramat, opisany z perspektywy Armanda Duvalla, zwierzającego się ze swojej miłości do Małgorzaty Gautier narratorowi. W wielu streszczeniach tej powieści można napotkać stwierdzenie, że główna bohaterka była prostytutką. Nie jest to jednak prawdą, ponieważ … Czytaj dalej

Widmo nad Innsmouth, czyli jak szatan stał się twoim najmniejszym problemem.

Lovecraft od kilku lat utrzymuje się w czołówce moich ulubionych pisarzy i nie zanosi się, żeby jego pozycja była w jakikolwiek sposób zagrożona. Pisarz ten znany jest przede wszystkim z wykreowania mitologii Cthulhu, Wielkich Przedwiecznych, która jest tak realistycznie opisana, że wielu podejrzewało (chociaż „obawiało się” jest tu lepszym sformułowaniem), że może istnieć naprawdę.

Morfina, czyli moje żołądkowe perturbacje.

Powiem szczerze, przeczytajcie, dla własnej satysfakcji. Spodoba się Wam? Świetnie, bo każda powieść, która się człowiekowi spodoba i do niego trafia jest bardzo cenna. Nie spodoba się? Nie rozpaczajcie, bo trzeba przeczytać tysiące książek, żeby odnaleźć te, które naprawdę zmieniają nasze życie. Amen.

Pilipiuk vs. Pratchett, czyli władcy antybohaterów.

Zacznę od tego, że żadnemu z tych panów pierwszeństwa przypisywać nie będę, ponieważ byłoby to bezcelowe. Zastanawia mnie natomiast nagonka, jaką fani jednego pisarza raczą fanów drugiego.

Andrzej Pilipiuk, autor takich powieści jak Norweski dziennik, cyklu Kuzynki czy wreszcie, chyba najbardziej lubianego, cyklu o Jakubie Wędrowyczu, któremu zarzuca się często, że pisze stricte dla pieniędzy, a poziom jego książek od kilku lat nieustannie spada.

Po słowiczej podłodze, czyli miniatura Japonii.

Z powodu podróży Umberto Eco musi zaczekać na swoją kolej, ponieważ Tajemniczy płomień do najlżejszych książek nie należy (zarówno jeśli idzie o gabaryty, jak i o styl pisania). Zamiast tego przypadkowo w moje ręce trafiła powieść Lian Hearn Po słowiczej podłodze i muszę przyznać, że jest to lektura, która od pierwszych przeczytanych stron zyskała moją sympatię. Muszę … Czytaj dalej

Północna granica, czyli o końcu mojej przygody z szukaniem dobrego fantasy.

Wiem, że w następnej kolejności miał być Król Bezmiarów, ale postanowiłam nie zwlekać tak długo z kolejnymi przemyśleniami i w pewnym sensie upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Zarówno Północna granica, jak i Król Bezmiarów są genialnymi wytworami Feliksa W. Kresa, laureata nagrody im. Janusza Zajdla. Książki te pochodzą z jego najpopularniejszego cyklu zwanego Cyklem Szererskim albo Księgą … Czytaj dalej

Hrabia Monte Christo, czyli kac książkowy na kilka tygodni.

Nie muszę mówić, że z Aleksandrem Dumasem jest problem, ponieważ nazwał tak samo swojego syna i nie zawsze wiadomo, który z nich jest autorem książki. W tym przypadku sprawdziłam – jest nim ojciec. Do ojca byłam trochę niechętnie nastawiona, ponieważ próbowałam przeczytać jego Trzech muszkieterów, ale nigdy nie skończyłam, więc sięgnęłam do literatury, którą wyprodukował syn … Czytaj dalej

Madame, czyli jak wpędzić czytelnika w kompleksy.

Niesamowite, jak człowiek po przeczytaniu książki może mieć obniżone poczucie własnej wartości. Tak właśnie czułam się po przeczytaniu Madame Antoniego Libery. Muszę zacząć od tego, że to jedna z lepszych lektur, które ostatnio przeczytałam. Dlaczego? Wspaniały styl Libery, język francuski i specyficzna kreacja młodzieńca, platonicznie zakochanego w tytułowej Madame, sprawia, że tę książkę się pożera … Czytaj dalej

Balladyny i romanse, czyli wielowątkowość w najczystszej postaci.

Tak się czasem składa, że czytam książki, po które normalnie bym nie sięgnęła. Dlaczego? Bo po prostu o danej lekturze nie słyszałam, albo się uparłam, że nie przeczytam i koniec. W przypadku Balladyn i romansów (tak, tak, tytuł poprawny, bo nie mowa o Mickiewiczu, a o Ignacym Karpowiczu, który jest mi postacią całkiem niewiadomą) książki nie znałam, … Czytaj dalej

Cień wiatru albo Cmentarz Zapomnianych Książek.

Kim byłabym bez tych wszystkich znajomych, którzy – czy tego sobie życzę, czy też nie – przychodzą do mnie z kolejną książką w rękach i oświadczają: „Musisz to przeczytać”. No i cóż ja robię? Odmawiam? Wykręcam się? Ależ nie. Biorę ten obiekt cudzej czci i odstawiam na półkę. On się kurzy, czasem wraz z innymi … Czytaj dalej

Kraina Chichów, czyli o odważnej dedykacji samego autora.

Przemierzając, znowu nie tak głębokie otchłanie mojej Listy Książek Przeczytanych i zastanawiając się, którą powieść zrecenzować tym razem, postanowiłam zająć się dość popularną Krainą Chichów Jonathana Carrolla. Zanim przejdę do zwyczajowych komentarzy, muszę przybliżyć historię, która w końcu skłoniła mnie do przeczytania tej książki. Moja ukochana, która darzy dużym szacunkiem pana Carrolla, udała się niedawno (jakiś rok temu, … Czytaj dalej

Saga o Ludziach Lodu, czyli skandynawskie love story.

Przyznaję, że romanse zwykle wywołują na mojej twarzy ironiczny uśmieszek, jeśli nie parsknięcie śmiechem. Saga o Ludziach Lodu dostała ode mnie szansę i ku mojemu zdziwieniu, przyjemnie mnie rozczarowała. Nie miałam, rzecz jasna, przyjemności skończenia tej 47-tomowej lektury, jednak mogę powiedzieć już teraz, że to żaden wstyd zagłębić się w karty tej skandynawskiej opowieści.

Buty i inne opowiadania, czyli o męce przez słowa.

Jana Józefa Szczepańskiego bardzo się szanuje w kręgach polonistycznych, przede wszystkim dlatego, że był partyzantem i swoje doświadczenia przeniósł do własnej twórczości literackiej. Jego zasługą jest obalenie obrazu stereotypowego partyzanta (bohatera) i przedstawienie go w prawdziwym świetle (człowieka pełnego słabości, zawiści i wewnętrznego okrucieństwa). Tego nie można mu odebrać, ale… Buty i inne opowiadania poruszają szereg … Czytaj dalej

Cmentarz w Pradze, czyli jak wydawca strzelił sobie w kolano

Jeśli spodziewacie się, że w swoich wynurzeniach na temat tej książki zawrę przede wszystkim zwroty takie jak: „antysemityzm”, „Protokoły Mędrców Syjonu”, czy też „spiskowa teoria dziejów”, jesteście w błędzie. Jest rzecz, z którą nie potrafię sobie poradzić, a na którą (jako zdeklarowana choleryczka), reaguję bardzo gwałtownie. Tył okładki książki, zasypany opiniami ludzi, których w większości … Czytaj dalej

Początek książkowania

Przeczytałam dość dużo dobrych książek. Ale tych kiepskich znacznie więcej. Czasem wydaje się ludziom, w tym także mnie, że książka jest dobra, a dzieje się tak ponieważ ma wspaniałą kampanię marketingową albo dlatego, że wydawnictwo jest na tyle bogate, że kupuje swojemu najnowszemu „dziecku” miejsce na półce bestsellerów w Empiku (tak, o tym, jaka powieść … Czytaj dalej

patolodzy na klatce

o nauce i nie tylko - blog Pauliny Łopatniuk

fantasmariumcom.wordpress.com/

Recenzje fantasy i sci-fi

goha czyta

o książkach bez recenzji

Francuska Piłka

O Olympique Lyon i o piłce we Francji.

refleksjeniesymetryczne.com

silva rerum - osobista podróż poprzez kulturę, religię, feminizm i ciemniejszą stronę świata

PROPOZYCJA

Niebanalnych przyjęć dla dzieci, spotkań rodzinnych, firmowych imprez integracyjnych, ciekawego spędzania wolnego czasu...

Fanboj i Życie

Blog poświęcony przemyśleniom i twórczości Piotra Przemysława Muszyńskiego

Introweska

Anomalie życiowe

Niebieska Papużka

Z uwielbienia do literatury

strona autorska - J.Szaper

Czytanie nie hańbi...

Przekraczając granice

w podróży przez życie przekraczamy wiele granic

Grafomanya

Recenzje książek, wprawki literackie, komentarze do wydarzeń

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Kiedy jedziemy na koniec świata - Placek zostaje w domu

Lekko o podróżach i lizaniu świata. Niech i Was czasem zdziwko złapie.

Srebrzysta

Po srebrzystej stronie lustra